W trakcie zajęć studenci mieli za zadanie zapoznać się z przypadkami "pacjentów" oraz udzielić wskazówek co do dalszego postępowania i zaopatrzenia. Gośćmi studiów byli także przedstawiciele sprzętów medycznych i rehabilitacyjnych min. VIGO, KRABAT, LIWCARE, EO-FUNKTION i inne.
Z uwagi na to, iż Paweł musi rozpocząć drogę ku pionizacji pionowej, chcieliśmy przymierzyć niektóre propozycje znajdujące się na rynku medycznym. I tak po długiej analizie przypadków, Pawełek został porwany do przymiarek.
Na początek posadziliśmy Pawełka w foteliku rehabilitacyjnym NOOK firmy AKCESMED. Fotelik pozwala zachować prawidłową pozycję dziecka na siedząco, co jest istotne przy wiotkości i słabym napięciu jak u Pawełka. Cena: bagatela 1.700 zł - jak na ceny wyrobów medycznych. Poniżej zdjęcie podglądowe.
![]() |
| Prawa autorskie: Akcesmed |
Następnie wsadziliśmy Pawełka do pionizatora Baffin neoSit firmy LIWCARE. Jest to urządzenie multifunkcyjne, dokładnie siedzisko ortopedyczne, łączące w sobie fotelik i pionizator. Fotelik jest całkowicie zautomatyzowany. Pawełek był już mocno zmęczony nadmiarem wrażeń, a dodatkowo wystraszony zupełnie nowym doświadczeniem, jaki była postawa pionowa. Nie podobało mu się, co jest zupełnie normalne. Cena urządzenia: 8.000 zł.
Następna przymiarka dotyczyła pionizatora-chodzika MUSTANG firmy R82. Jest to dynamiczny pionizator, który pozwalałby dziecku na poruszanie się do przodu. Jednak taki rodzaj pionizatora byłby wskazany wtedy, kiedy dziecko już wie co to pionizacja. U nas za wcześnie. Być może w przyszłości zwrócimy na niego uwagę. Cena: ponad 10.000 zł.
I w tym miejscu przeszliśmy do ostatniej przymiarki. Nie sądziłam, że taki sprzęt zostanie nam zaproponowany do przymiarki, a jednak. Tym sprzętem był NF WALKER firmy EO-FUNCTION. NF Walker kwalifikowany jest jako chodzik. Umożliwia użytkownikowi samodzielnie chodzenie, stanie, bez angażowania rąk. Dzieci, które nauczyły się chodzić w NF Walkerze swobodnie poruszają się w pozycji pionowej, pomimo swoich schorzeń (np. głębokie porażenie mózgowe)! Niesamowite urządzenie! Jak i niesamowita jego cena wartości dobrego samochodu: 30.000 zł. Zastanawia mnie, jak cena końcowa ma się do kosztów produkcji? Kilka rurek, śrubek, sprężynek, pasków skórzanych i rzepów... Nf Walker okazał się dla Pawła za trudny. Pawcio nie wie co to znaczy kroczyć. Nie wiedział co się robi z nóżkami, więc postał sobie chwilę. Próbowaliśmy wprawić w ruch nóżki, ale niestety nie udało się. Oczywiście NF Walker nie jest jeszcze dla Pawełka, gdyż w pierwszej kolejności musi nauczyć się być w pionie, polubić pion, a dalej jeśli nie będzie przeciwwskazań, będziemy chcieli ruszyć w stronę chodu.
Na pokazie były też przedstawicielki na Polskę - norweskiego producenta sprzętu rehabilitacyjnego KRABAT. Krabat ma min. świetny sprzęt do raczkowania KRABAT PILOT oraz siedzisko-fotelik KRABAT JOCKEY o konstrukcji siodła jeździeckiego, utrzymującego prawidłową postawę kręgosłupa. Niestety z braku czasu, udało nam się jedynie wsadzić Pawełka na 2 sekundy na siedzisko. Jednak już niedługo firma KRABAT przyjedzie na pokaz do OREW-u w Żorach, gdzie na spokojnie Pawełek i inne dzieci będą mogły poznać te cudeńka. Koszt urządzenia do raczkowania ok. 5.000 zł, koszt siedziska ok. 15.000 zł.
![]() |
| prawa autorskie KRABAT TM |
![]() |
| prawa autorskie KRABAT TM |
Podczas spotkania można było też zobaczyć inne sprzęty. Moją uwagę od początku przykuł wózek specjalistyczny STINGRAY firmy R82. Wózek ten widziałam po raz pierwszy kilka miesięcy temu u jednego z dzieci orewowskich. Ma idealnie wyprofilowane siedzisko, co jest znaczące dla takich schorzeń jak u Pawełka. Jest jednym z moich faworytów w drodze do przyszłego zakupu. Warto też wspomnieć o cenie, która poraża: 13.000 zł.
Po tak męczących przymiarkach Paweł zjadł pełną michę zupy pomidorowej i wróciliśmy do domu napakowani wrażeniami. Sobotni dzień mocno odbił się na kondycji Pawełka w niedzielę. Widocznie był osłabiony i otępiały niż zwykle; była to dla niego za duża dawka stresu, ale też i wysiłku fizycznego, tak niekorzystnego dla jego mięśni, nie przyzwyczajonych do pracy w pionie.
Część sprzętów jest dofinansowywana przez NFZ niewielkiej kwocie, resztę musi sobie rodzic zorganizować sam poprzez zaangażowanie swoich własnych środków finansowych lub z środków uzyskanych w drodze pomocy. Tutaj można spróbować dofinansowania dalszej części w PCPR z PFRON lub z subkonta założonego w fundacji. Jeśli tutaj nie ma środków rodzice najczęściej zapożyczają się, szukają sponsorów i ludzi dobrej woli. W zeszłym roku w czerwcu próbowałam pozyskać z PFRON 1.000 zł na ortezy, jednak nie udało mi się, gdyż nie było już środków. W tym miejscu podniosę, jak ważna dla nas i osób znajdujących się w podobnej sytuacji, jest pomoc ludzi dobrej woli, chociażby poprzez przekazanie 1%.







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz