poniedziałek, 22 sierpnia 2016

ma cheri cousine Wenia

Jest taka osoba, która mieszka zbyt daleko byśmy mogli się z nią widywać kiedy dusza zapragnie. To Wenia - moja kuzynka. I w tym roku przyjechała do nas na kilka dni, które minęły niczym wczorajszy sen. 
Jako pierwsza w miesiąc po narodzinach Pawełka spędziła z nami pełny tydzień, po którym stwierdziła, że musi się mocno zastanowić czy chce mieć własne dzieci :) Mimo wszystko ten tydzień spowodował i tak wielką miłość Weni do Pawcia!  Zauważyłam, iż Wenia działa na Pawcia relaksująco i wyciszająco. Kiedy mnie nie udawało się uspokoić Pawełka, ona robiła to jak za magiczną różdżką. 
Wenia to moja kochana kuzynka! Spędzałam z nią najlepsze wakacje u naszych dziadków; wyłączając okres dzieciństwa, kiedy to zionęłyśmy do siebie mniej przyjaznymi uczuciami. 
Wenia to specjalistka od pielęgniarstwa, pszczół i dekorowania ogrodów. Nie boi się gumiaków i wielkich maszyn rolniczych. 
Życzymy ci Weniu siły w pokonywaniu codzienności i do zobaczenia! Je t'aime! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz