Za oknem ciemno i zimno o tej porze roku. Po ulubionym placu zabaw hula tylko wiatr i przejmująca pustka. Co tu robić wieczorami? Ileż można siedzieć w domu przewracając kartki ulubionych książek, słuchać piosenek, oglądać bajki, przewracać pana gąsienicę... męczyć mamę. Szukając alternatywy na spędzanie wolnego czasu z Pawciem, zaniosło nas do figloraju.
